Dziś jest dzień kasztana,
trochę ich nazbierałam z rana.
Stare trzeba wyrzucić,
skrzynkę nowymi napełnić.
Podobno mają moc uzdrawiania.
Żadnych cytatów,
żadnych obiadów,
tylko wierszyki
a la limeryki
dla pań i panów.
Dziś jest dzień kasztana,
trochę ich nazbierałam z rana.
Stare trzeba wyrzucić,
skrzynkę nowymi napełnić.
Podobno mają moc uzdrawiania.
Żadnych cytatów,
żadnych obiadów,
tylko wierszyki
a la limeryki
dla pań i panów.
Ja jako kiedyś młoda z Rożniatowa
na UJ się dostałam do Krakowa.
Rok akademicki powitałam,
pojęcia nie miałam,
że pracy nie gwarantuje romanistyka uniwersytowa.
W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...