Wakacje skończone, powraca nostalgia,
śpiewa Santor, na starość zwalniam.
W Juracie dawno temu byłam,
plaże i molo odwiedziłam.
Na starość zostaje tylko gastralia.
Już nie ma dzikich plaż,
niestety tekstu nie potrafię wkleić, zabronione to jest?
A jednak tekst udało sie wkleić
i do tego jeszcze jego historię dodam:
https://bibliotekapiosenki.pl/utwory/Juz_nie_ma_dzikich_plaz
Historia tekstu i autor jest tu :
https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=juz+nie+ma+dzikich+pla%C5%BC
Machalia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mahalia_Jackson
Mnie włosy ten wiatr tam chciał z głowy wyrwać.
A mąż spokojnie sobie po tym molu spacerował.
Krótkich włosów wiatr nie porywał.
Jeszcze bardzo zdrowiutki i pełen sił był
ale brody jeszcze nie miał.
Jednak jak widać, wiatr też mu grzywkę podniósł.
A mewy ósemki kręciły jak w tej przepięknej piosence...
Po powrocie do pensjonatu, taką fotkę sobie strzeliłam:
~~
Odwaga do Zmian
Dzień po dniu w Al-Anon II
na dzień: 5 września
Kiedy zaczęłam studiować Stopień Siódmy, który mówi, „Prosiliśmy Boga z pokorą, aby usunął nasze wady”, moja lista braków zawierała obszerny zestaw uczuć. Pokornie prosiłam Boga, by usunął moją złość, strach i poczucie winy. Wyglądałam dnia, w którym bym już więcej nie doświadczyła tych emocji. Oczywiście, ten dzień nigdy nie nadszedł. Ja natomiast nauczyłam się, że uczucia nie są brakiem charakteru. Prawdziwą istotą mojego problemu była uparta odmowa przyznania się do tych uczuć, zaakceptowania ich oraz pozwolenia, żeby odeszły. Mam niewielki wpływ na to, jakie uczucia się pojawią, ale odpowiedzialność za wybór, co z nimi zrobić, należy do mnie. Dzisiaj potrafię zaakceptować swoje uczucia, rozmawiać o nich z innymi, rozpoznawać, że są uczuciami, a nie faktami, pozwalać im przemijać. Nie jestem już uwięziona w stanie niekończącego się szaleńczego użalania nad sobą, bo gdy pozwolę sobie odczuwać to, co czuję, emocje mijają. Moje uczucia nie zostały usunięte, ja natomiast zostałam uwolniona od braków charakteru, które blokowały moją akceptację siebie.
Przypomnienie na dziś
Kiedy przerabiam Stopień Siódmy, modlę się, by wszystko, co kłóci się z wolą mojej Siły Wyższej wobec mnie, zostało usunięte. Nie muszę znać wszystkich odpowiedzi. Potrzeba tylko, bym był gotowy.
„Dostawaliśmy niekoniecznie to, czego oczekiwaliśmy, ale jakoś zawsze okazywało się, że mamy to, co potrzebne”.
... We wszystkich naszych sprawach
~~~
Zmęczona jestem po wczorajszym dniu.
Dziś jedynie makaron świderki z cebulką, papryką, czosnkiem,
i cukinią do tego, przypraw prowansalskich dodałam,
plus koncentrat pomidorowy do tego i salami w zamrażarce znalezione
i kilka kropli ketczupu....
Eskalopki dla męża miałam dziś z mortadeli, przygotowane,
takie smaki dzieciństwa...
ale mój syn pierworodny, schizofreniczny, je wyjadł😂
***
Niesamowity przebój.
w Juracie byliśmy ostatnio pewnie z 10 lat temu.
Strasznie tam wiało. ludzie mówili, że to jak w Norwegii.
Zanim się tam dojedzie, to trzeba minąć teren ogrodzony,
mocno zadrzewiony z rezydencją dla wielkich głów,
w tym dla prezydentów.
Polecam odwiedzić Juratę i te wszystkie dodatki,
OdpowiedzUsuńchoć raz z w życiu
w tym i Hel i deptak na nim,
i rybki spoźywane w bocznych uliczkach...
Nie byłem w Juracie. Ładne zdjęcia. Mężuś Ty. Super.
OdpowiedzUsuńWarto zwiedzić, masz czas, teraz mniej ludzi.
UsuńTak smętnie kończy się sezon wakacyjny
aż łezka w oku się kreci,
ile to tych miejscowości nadmorskich zwiedziliśmy.
Od kiedy najmłodszy się wyprowadził, to nie mamy jak syna chorego zostawić i sami już nie tacy zdrowi i silni do podróży.
Wspomnienia jednak zostają.
Ta piosenka je przywołała, kiedyś niedawno w radiu ją usłyszałam.
Dzisiaj idę na urodziny do syna. Synowa jest w ciąży. Jeszcze nie ma płci i jest konflikt krwi. I się martwią.
OdpowiedzUsuńJa również konflikt serologiczny miałam A rh+, A rh_.
UsuńPierwszy syn cały żółty się urodził, po długim męczącym porodzie, może stąd słabszy umysł i schizofrenia.
Drugi bez problemów choć również męża grupę odziedziczył,
znaczy A rh+.
a trzeci już moją krew ma A rh_ i problemów nie było.
Są jeszcze inne kombinacje. przecież grup krwi jest wiele,
ale ten czynnik rh sie liczy +, _.
Teraz robią badana prenatalne, kiedyś nigdy się płci nie znało
zbyt wcześnie, jedynie przy trzecim bicie serca lekarz mi słyszeć umożliwił, nawet na wczesnym etapie ciąży.
Bądźcie dobrej myśli, może wnuczka będziesz miał.
Nie ma już magii dzikich plaż,
OdpowiedzUsuńspotykamy się tak, jak inni ludzie.
Nie czynisz cudów dla mnie,
ani ja dla ciebie.
Byłaś wiatrem, a ja morzem —
nie ma już splendoru.
Stałem się apatycznym wspomnieniem,
tamtych chwil.
Wspomnieniem bezpiecznym przed burzą,
i od przypływu znalazłem ukojenie,
Stałem się bardziej gorzki niż morze,
mimo całego swojego spokoju.
e-d
Jeszcze jakieś dzikie plaże są,
Usuńgdzieś tam
ale w Juracie już dawno ich nie ma,
ciasno tam, choć "Chałupy" były z pobliżu,
o których Zbigniew Wodecki śpiewał.
Wiatr i morze, to dla mnie złe połączenie.
Pamiętam jak młodzi byliśmy i w akademiku w Gdańsku,
pokój wynajmowaliśmy i wycieczkę na Hel,
czy raczej do Helu sobie urządziliśmy.
Łajbą tak kołysało,
że od razu morską chorobę miałam:)
Pociągiem wróciliśmy.
Z kolei w Rewalu, pensjonat od plaży 20m był,
a nocą wzburzone morze spać nie dało,
tak wyło.
Edward, przykro, że stałeś się gorzki,
to najgorszy smak, jaki być może.
Zaśpiewaj sobie:
"Może pojadę nad morze, A może ryby złowię w jeziorze, Może kraj wzdłuż i wszerz przemierzę, Albo może zaśpiewam w operze."
Ciekawe są też plaże klifowe, nad polskim morzem.
Jednak w Chłapowie, męka z tym schodzeniem i wychodzeniem na nie po schodach, jak kto ma niestabilna nogę.
Kogo Ty Edward udajesz?
UsuńKomu zdjęcie ukradłeś,
chcesz się przypodobać starej babie?
Pewnego aktora przypominasz,
pod niego się podszywasz?
Po prostu jesteś za ładny,
na tym zdjęciu, mocno retuszowanym.
Za piękny, bym w prawdę uwierzyła.
Swojej prawdziwej twarzy, nigdy byś nie pokazał.
Dżentelmeni tak nie robią.
Trzy razy byłem za młodu. Nawet cztery bo w wojsku w Gdańsku służyłem. W Świnoujściu, w Łebie i we Władysławowie. Jak dzieci były małe.
OdpowiedzUsuńAle kiedy z partnerką lub rodziną tam byłeś?
UsuńNa normalnych, dwutygodniowych wczasach?
Tak szczerze powiem,
Usuńże chciałam w niedziele, ten mój blog ukryć,
zamknąć przed światem
po ataku e-zybiego na mnie na moim forum.
Gdyż w sumie dla kogo tu piszę?
przed kim sie ujawniam?
Ale niestety blogger zaprotestował
i mojego polecenia nie wykonał.
Tak, że w sumie komentatorzy zbierajcie manatki i swoje komentarze, bo może w sumie po kilku kliknięciach,
blog uda mi się zamknąć.
W sumie cenię swoją prywatność.
UsuńDla gawiedzi się tu kiedyś ujawniłam,
nawet anonimy włączyłam,
ale nie było warto.
Tak, że kto tu pisał jakieś cenne komentarze wobec niego,
niech się śpieszy, by je zabrać,
w swoim notatniku prywatnym je sobie zapisać.
Wreszcie bloga dało się ukryć przed debilnym światem.
Usuń