Moja lista blogów

środa, 14 sierpnia 2024

Dwa lwy

 Urodziny obchodzą moje dwa lwy,

jeden  skończył 44 lat drugi 33.

12 sierpnia i 14 rodziłam,

wczoraj średniego z mężem odwiedziłam.

 Tort czarny las zakupiłam. 

Oby tylko nie zeszli na psy.

Dziś mężowi ściągają szwy. 

Dzień lwa był 10, w związku z tym wpis do tego: 

 https://www.kalbi.pl/kartka-z-kalendarza-10-sierpnia-2030

Zdjęcia z netu

 

*

Przypomnienie na dziś

    Dzisiaj zrobię coś, co jest dobre dla mnie, nawet jeżeli czuję się z tym nieprzyjemnie.

„Samodyscyplina jest troską o siebie”.

Morgan Scott Peck 

 codzienne-motywacje.pl

~~

Gołąbki dziś zrobię z sosem pomidorowym, w liściach ze specjalnej , miękkiej kapusty.

Banany i śliwki jeszcze mam. Pierogi ruskie z poniedziałku odsmażę.

Po powrocie ze szpitala, trzeba pamiętać by zakupy zrobić,

wszak jutro podwójne święto jest. 

 

8 komentarzy:

  1. Lew był, jest i będzie królem,
    wsród zwierząt potęgą i basta.
    Młody, to taki niewinny kotek,
    ale szybko mężnieje i dorasta.

    Nie wiem czy Twoje oba lwy,
    mogą męstwem się pochwalić.
    Ale jakie by nie były, to na pewno,
    mają komu się w rękaw wyżalić.

    Ty jako troskliwa Lwica i matka,
    masz oko na całe towarzystwo.
    Skarcisz, upomnisz, nagrodzisz,
    przemilczysz i to wszystko…

    e-d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem raczek, nieboraczek,
      co zazwyczaj do tyłu chodzi.
      Wpierw wodnika urodził,
      a potem dopiero dwa lwy;)
      Dzielne są, waleczne i mądre.
      Zawsze pomogą, kiedy poprosimy.
      A wodnik, no cóż, zatopił się w chorobie.
      P.S
      Edward,
      miło czytać jak tak ładnie rymujesz,
      wczoraj i dziś.
      I do tematu się odnosisz.
      Dziekuję Ci bardzo.

      Usuń
    2. Dziś w szpitalu szybko poszło,
      zdjęcie szwów. Tylko ze 3 godziny:)
      Jeszcze jedna, ostatnia wizyta u doktora go czeka
      i mam sprawnego, choć starego, utyranego człowieka.

      Tak przy okazji, kiedy na przesiadkę czekałam,
      ziół sobie na jutro naszarpałam,
      gdyż w pobliżu chaszcze jakieś były.
      Resztę z ogródka dobiorę, jabłuszko dodam i może kalinę lub jarzębinę,
      i bukiet zielny na jutro mam.
      Wiadomo, że kwiatuszki i zioła wszelakie lubię.
      i stosuję:)

      Usuń
    3. Jeszcze dopiszę, że na 5 piętro wyjechałam,
      by list z podziękowaniem za uleczenie męża,
      do skrzynki specjalnej,
      na kłódkę zamkniętą wrzucić,
      który to wczoraj napisałam,
      i wraz z mężem podpisałam.
      O schizofrenii syna pod koniec, napomknęłam,
      gdyż jego pierwsze symptomy choroby,
      ujawnione na Kopernika były,
      kiedy młodszy jego brat z nim po raz pierwszy tam poszedł na pogotowie jakby,
      kiedy wszystko obdzwoniłam.
      To już prawie 20 lat temu było...
      a schizofrenia dalej trwa,
      a może jakiś cud sie zdarzy?

      Obsługa chętnie mnie na oddział wpuściła,
      by to podziękowanie listowne i słowne do skrzynki wrzucić.
      Nie to co w roku 2020,
      kiedy covid był,
      a mimo wszystko, operacje przeprowadzali.

      Usuń
    4. Jeszcze dla zainteresowanych powiem,
      że żadnego przekupstwa tam nie ma ,
      żadnych kopert i temu podobnie.
      Z całej Polski można tu przybyć,
      tylko jedynie skierowanie z NFZ musi być,
      a nie od jakiegoś prywatnego.
      Wszak to szpital uniwersytecki jest i poziom trzyma.

      Usuń
  2. To super dla męża. Ale te Twoje lwy to cieniusze. Pozwalają się matce męczyć. Ja też jestem z pod znaku lwa. I to ja prowadzę swoje stado. I dominuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje lwy już mnie nie męczą, lata temu się wyprowadziły.
      Jak o coś proszę, zawsze pomogą.
      Jeśli tak prowadzisz swoje stado jak na forach, gdzie ciągle ci dokopują, banują, to tylko współczuć.

      Usuń

    2. Lew z rana postanowił się...

      Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc Zająca i pyta:
      - Kto jest królem dżungli.
      - Ty,Ty królu! - mówi wystrachany zając.
      Lew puścił go i złapał zebrę:
      - Kto jest królem zwierząt?
      - Ty Lwie. Ty jesteś królem!
      - Ok. - Lew puścił zebrę.
      Lew dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta:
      - Mów kto jest królem zwierząt.
      Miś był nie w sosie więc mówi:
      - Eee... no...
      Na to Lew go walnął raz, drugi i pyta:
      - Więc kto jest królem zwierząt?
      - No dobra, ty jesteś królem zwierząt.
      Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
      - Ty słoń, kto jest królem zwierząt.
      Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąbą i gruchnął nim o skały.
      Wybił mu zęby i połamał kości. Lew otrząsnął się i mówi:
      - Kurfa, słoń jak nie wies to sie nie denerfuj
      :)))
      Skopiowałam z netu.

      Usuń

Dzien Kobiet

  W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie  dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...