Urodziny obchodzą moje dwa lwy,
jeden skończył 44 lat drugi 33.
12 sierpnia i 14 rodziłam,
wczoraj średniego z mężem odwiedziłam.
Tort czarny las zakupiłam.
Oby tylko nie zeszli na psy.
Dziś mężowi ściągają szwy.
Dzień lwa był 10, w związku z tym wpis do tego:
https://www.kalbi.pl/kartka-z-kalendarza-10-sierpnia-2030
![]() |
| Zdjęcia z netu |
*
Przypomnienie na dziś
Dzisiaj zrobię coś, co jest dobre dla mnie, nawet jeżeli czuję się z tym nieprzyjemnie.
„Samodyscyplina jest troską o siebie”.
Morgan Scott Peck
~~
Gołąbki dziś zrobię z sosem pomidorowym, w liściach ze specjalnej , miękkiej kapusty.
Banany i śliwki jeszcze mam. Pierogi ruskie z poniedziałku odsmażę.
Po powrocie ze szpitala, trzeba pamiętać by zakupy zrobić,
wszak jutro podwójne święto jest.


Lew był, jest i będzie królem,
OdpowiedzUsuńwsród zwierząt potęgą i basta.
Młody, to taki niewinny kotek,
ale szybko mężnieje i dorasta.
Nie wiem czy Twoje oba lwy,
mogą męstwem się pochwalić.
Ale jakie by nie były, to na pewno,
mają komu się w rękaw wyżalić.
Ty jako troskliwa Lwica i matka,
masz oko na całe towarzystwo.
Skarcisz, upomnisz, nagrodzisz,
przemilczysz i to wszystko…
e-d
Jestem raczek, nieboraczek,
Usuńco zazwyczaj do tyłu chodzi.
Wpierw wodnika urodził,
a potem dopiero dwa lwy;)
Dzielne są, waleczne i mądre.
Zawsze pomogą, kiedy poprosimy.
A wodnik, no cóż, zatopił się w chorobie.
P.S
Edward,
miło czytać jak tak ładnie rymujesz,
wczoraj i dziś.
I do tematu się odnosisz.
Dziekuję Ci bardzo.
Dziś w szpitalu szybko poszło,
Usuńzdjęcie szwów. Tylko ze 3 godziny:)
Jeszcze jedna, ostatnia wizyta u doktora go czeka
i mam sprawnego, choć starego, utyranego człowieka.
Tak przy okazji, kiedy na przesiadkę czekałam,
ziół sobie na jutro naszarpałam,
gdyż w pobliżu chaszcze jakieś były.
Resztę z ogródka dobiorę, jabłuszko dodam i może kalinę lub jarzębinę,
i bukiet zielny na jutro mam.
Wiadomo, że kwiatuszki i zioła wszelakie lubię.
i stosuję:)
Jeszcze dopiszę, że na 5 piętro wyjechałam,
Usuńby list z podziękowaniem za uleczenie męża,
do skrzynki specjalnej,
na kłódkę zamkniętą wrzucić,
który to wczoraj napisałam,
i wraz z mężem podpisałam.
O schizofrenii syna pod koniec, napomknęłam,
gdyż jego pierwsze symptomy choroby,
ujawnione na Kopernika były,
kiedy młodszy jego brat z nim po raz pierwszy tam poszedł na pogotowie jakby,
kiedy wszystko obdzwoniłam.
To już prawie 20 lat temu było...
a schizofrenia dalej trwa,
a może jakiś cud sie zdarzy?
Obsługa chętnie mnie na oddział wpuściła,
by to podziękowanie listowne i słowne do skrzynki wrzucić.
Nie to co w roku 2020,
kiedy covid był,
a mimo wszystko, operacje przeprowadzali.
Jeszcze dla zainteresowanych powiem,
Usuńże żadnego przekupstwa tam nie ma ,
żadnych kopert i temu podobnie.
Z całej Polski można tu przybyć,
tylko jedynie skierowanie z NFZ musi być,
a nie od jakiegoś prywatnego.
Wszak to szpital uniwersytecki jest i poziom trzyma.
To super dla męża. Ale te Twoje lwy to cieniusze. Pozwalają się matce męczyć. Ja też jestem z pod znaku lwa. I to ja prowadzę swoje stado. I dominuje.
OdpowiedzUsuńMoje lwy już mnie nie męczą, lata temu się wyprowadziły.
UsuńJak o coś proszę, zawsze pomogą.
Jeśli tak prowadzisz swoje stado jak na forach, gdzie ciągle ci dokopują, banują, to tylko współczuć.
UsuńLew z rana postanowił się...
Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc Zająca i pyta:
- Kto jest królem dżungli.
- Ty,Ty królu! - mówi wystrachany zając.
Lew puścił go i złapał zebrę:
- Kto jest królem zwierząt?
- Ty Lwie. Ty jesteś królem!
- Ok. - Lew puścił zebrę.
Lew dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta:
- Mów kto jest królem zwierząt.
Miś był nie w sosie więc mówi:
- Eee... no...
Na to Lew go walnął raz, drugi i pyta:
- Więc kto jest królem zwierząt?
- No dobra, ty jesteś królem zwierząt.
Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
- Ty słoń, kto jest królem zwierząt.
Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąbą i gruchnął nim o skały.
Wybił mu zęby i połamał kości. Lew otrząsnął się i mówi:
- Kurfa, słoń jak nie wies to sie nie denerfuj
:)))
Skopiowałam z netu.