Pierwociny święcą w kościele.
Modlitwy dziś pachną jak ziele.
Nad Wisłą był cud,
o nowy prosi lud,
gdyż na świecie zło trupy ściele.
15.08.2014
Wierszyk dawny ale ciągle aktualny.
Dziś również Święto Wojska Polskiego.
Wyżej dzisiejsze ziele, wczoraj na przystanku i na osiedlu zebrane.
W sumie różami z ogródka, nawet nie przyozdobione.
Niżej jakieś bardzo starsze, z czosnkiem dodanym, dla odstraszenia wampirów chyba:😄
Ale bez czosnku było święcone 😇:
Na Jasnej Górze, tłumów nie widać.
Gdzie się ci pielgrzymi podziali?
Na rannej mszy, też ich nie widziałam.
Przez cale lata, ziele święciłam, w sumie samotnie po osiedlu szłam z nim.
Tu takie zdjęcie 10 lat temu, na którym trzy brody mam,
takie selfie mi wyszło, kiedy z tym zielem do kościoła szłam.
Siwieć zaczęłam, co widać, włosy przestałam malować.
Jednak na pocieszenie, oczy zielone mam:💖
W wieku Krystyny Jandy jestem i Anny Dymnej, to raczej już młodo nie będę wyglądać:
W tym roku sił na to już nie mam, ale syn butelkę cudownej wody z Gierzwałdu mi przywiózł,
to ziele nią pokropiłam i dziurawiec w ogródku mi wyrósł, do ziela dodałam.
Herbatkę, na dobre samopoczucie, można sobie z tego zaparzać.
I miętę zawsze w domu mieć.
Dzisiaj, kiedy napotkam na irytującą sytuację, zanim zareaguję, spytam siebie: „Jak bardzo to jest ważne?”. Mogę odkryć, że nie jest to dostatecznie ważne, bym poświęcił za to swoją pogodę ducha.
„Prawie tak samo istotne jest wiedzieć, co jest poważne, jak i co jest niepoważne”.
John Kenneth Galbraith
~~
Dziś pieczeń duszona z szynki w sosie cebulowo-grzybowym,
ziemniaki, ogórek kiszony, małosolny jeszcze.
Banany, ciasto czekoladowe z galaretką morelową i masa budyniową.
Lody waniliowe, dla ochłody, gdyż gorąc jest.
Dobrze, że wczoraj paczuszkę kupiłam.


Ładne zdjęcia i obiad smakowity. Oglądam mszę, a później defiladę. Jak nie będzie padać to wyskoczę na rower i pojadę podlać. Zapowiadają burzę, ale to zawsze u mnie przechodzi bokiem. Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńObiad lepszy, gdyż dziś podwójne święto jest.
UsuńTo podlewanie wykończy cię.
Ja nie nadążam skrzynek z pomidorkami
na parapecie podlewać i z kwiatkami.
Automatyczne podlewanie trzeba zainstalować.
Ale to wszystko koszty, nie warte upraw.
Racja guzik warte. Pojechałem autem, a później rowerem na spacer. Gorąco a deszczu ani kropli. Usiadłem na ławce, ile ludzie w blokach trzymają psów. Zieleń tylko dla nich.
OdpowiedzUsuńCo ty tam wyhodujesz teraz.
UsuńJuż wszystko usycha z racji dojrzewania.
Plony należy zbierać a nie podlewać.
Chłopy się nudzą okrutnie, nic nie robią u mnie,
Ty podobnie.
Cały dzień, elum, polelum.
Mój to przynajmniej się leczy, tabletko odlicza, ciśnienie i cukier mierzy non stop i to mu dużo czasu zajmuje.
Czasem zakupy pomoże zrobić, śniadania i kolacje już sam.
A drugi tylko medytuje , bądź się wydziera po nocach,
przy palniku stojąc, papierosy robiąc, paląc i pijąc.
Taki pożytek z tego jest.
Nie jestem za psami w bloku, choć u mnie tylko jeden u sąsiada jest.
UsuńNie wyje, jak po innych blokach, kiedy do syna szłam na urodziny, to takie słyszałam.
Psy adoptować ciągle zachęcają, płody ludzkie wyskrobywać,
tak właśnie, na psy się schodzi.
U mnie zieleni sporo, jest gdzie wyprowadzać,
ale zbieranie tych qp, to już przyjemne nie jest.
Niektórzy o tym zapominają
Czasem na kilka dni, psa dostaję na przetrzymanie, to ledwo żywa potem jestem, taka tym umęczona.
Czasem jednak w kolacjach, mężowi pomagam,
Usuńkiedy na ciepło coś chce jeść.
Teraz po apelu strzały armatnie na Jasnej Górze. Tylko nie wiem czy się uda wkleić linka. Najwyżej sobie skopiujesz i wbijesz jeszcze raz. https://www.youtube.com/live/CwZEaFAsAXY?si=Ou7Ge6Pnj4igLzys
OdpowiedzUsuńHuku i hałasu mi nie potrzeba, osiedlowe kosiarki wystarczą.
UsuńWolę dzwon Zygmunta słyszeć, czasem bije na Wawelu.
Ostatnie ziele zaczyna się sypać i brudzić.
UsuńTak, że go nie zawieszę w mieszkaniu,
tym bardziej, że w kościele nie było poświęcone.
Tylko do ogródka wyniosę i tam pod pergolą zawieszę.
A w ogóle co to za dogmat mam uznawać o tej Maryi,
że do nieba była wzięta.
Przez mój mózg to nie przechodzi.
Jezusa jednak uznaję jako syna Boga,
choć w moim przypadku,
jakoś syna nie uzdrawia i nie lituje się nad nim.
W biblii złe duchy wypędzał w stado świń,
a teraz nawet na wsi świń nie ma.
Łańcuchami przytwierdzone, też z grobów uwalniał.
A teraz jest nauka, Panie Jezusie,
która jednak ze schizofrenią sobie nie radzi.
Może byś tak pomógł,
jakiś cud uczynił
Wszak Bogiem jesteś,
a tu tylko radiomaryja, ludźmi rządzi.
Takiego ziemskiego, ojca dyrektora i doktora sobie wybrałeś
by twoimi naukami rządził
w imieniu twej matki?
Może ktoś mi to wyjaśni?
UsuńA co tutaj wyjaśniać, jaka kucharka taki obiad, ewentualnie doprawić można i tyle. To tak najprościej jak można to ująć. Ludzie wierzą w niewidzialnego Boga, a jego dzieło wiedzialne na ziemi niszczą. Jakoś mnie się to wszystko nie widzi…z dystansem do tego podchodzę!
UsuńNo właśnie, resztki z pieczeni wczorajszej zostały,
Usuńto ryż ugotowałam, do niego dodałam,
cebule przysmażając i przyprawy dodając.
Kapusta gołąbkowa z lidla. tylko na to czekała,
której miękkie liście we wrzątku przez chwilę gotowałam.
Ale moim panom, nie bardzo smakowało,
choć dobry sos pomidorowy, do tego dodałam.
Jeszcze i lody,
które z wczoraj zostały.
Pierwszy lot w kosmos to dopiero w 1961 roku był.
UsuńMoże by papież, który ten dogmat o Maryji do Wniebowzięcia ogłosił, to by zaczekał,
wówczas to bardziej wiarygodne by to było:
"12 kwietnia 1961 roku radziecki kosmonauta i pilot wojskowy Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek w historii okrążył Ziemię w przestrzeni kosmicznej. Lot trwał 108 minut. Lecąc z prędkością ponad 27 tysięcy kilometrów na godzinę, Jurij Gagarin przeleciał nad Pacyfikiem, Południową Ameryką, Atlantykiem i nad Afryką."
A tak, to muszę wierzyć,
choć nigdzie mogiły Maryi nie ma,
ani Chrystusa.
Tylko radiomaryja u nas, lud porusza.
A ona zaledwie trzy razy, w biblii występuje.
Niezły biznes na tym można zrobić.
Ty Bogdan, na psy nie narzekaj.
UsuńWszyscy zwolnieni i pracy pozbawieni,
będą te psy strzyc.
Takie przekwalifikowanie,
jak po zamknięciu stoczni szczecińskiej,
lata temu.
Kiedy ci panowie rządzili.
A do władzy, teraz powrócili.
W sumie dodam,
że ja sama syna foksterierkę strzygłam
karmiłam , na spacery wyprowadzałam
kiedy syn psa sobie zafundował,
potem się wyprowadził,
już ponad 9 lat temu,
i swego psa, na dożywocie mi zostawił.
Aż do zejścia się nim zajmowałam.
Teraz od lat, nowego psa sobie uratowali
i przygarnęli gnębionego.
Razem z partnerką, sie nim zajmują
i go żywią, i na psiacery wyprowadzają,
kupy po nim zbierają do worererczków
o dzieciach nie myśląc wcale.
Takie nowe pokolenie mamy.
Zaraz dowalą nam imigrantów, Ukraińców już mamy,
i świetnie będzie, czyź nie tak?
No w sumie po co mi się dziwić,
Usuńkiedy wszystkie siły oddają by w zagranicznych korporacjach pracować.
Po angielsku sie doszkalać,
dodatkowe dyplomy zdobywać, własnym kosztem
by się w pracy utrzymać.
Innego wyjścia nie mają.
Jeden jest świetnym kierowca i nawet kiedy firmę mu zamkną,
to na tiry się może przerzucić,
a ten najmłodszy, no nie w wiem.
Jednak zdążył dorosnąć.
Ludzie przychodzą i biegną na pociąg lub do autokaru. Kto będzie spędzał noce pod gołym niebem. Sporo prywatnych aut tu przyjechało po swoich znajomych. Cały rok trwa pielgrzymka. Ładne zdjęcie, tylko nie ma radości i uśmiechu. To życie Cię dopieściło. Możesz się na mnie obrażać. Ale zawsze Ci mówiłem, że te Twoje gnojki są bez sumienia. Męczysz się i tyle. Zamiast radośnie spędzić czas. Dzieci są dobre tylko na chwilę.
OdpowiedzUsuńTak sobie tłumnie tę Jasna górę zaliczają.
UsuńTakie tłumy, skupieniu nie służą i modlitwie.
Akurat do kościoła wówczas szłam, sama byłam, wokół pusto
i zamyślona byłam i sama sobie to nieszczęsne selfie zrobiłam.
nie ustawiane, nie poprawiane.
Nie nazywaj proszę, moich dzieci gnojkami, jak mówisz o swoich wnuczkach, gdzieś na forum napisałeś, nie chce mi się szukać.
Może ten najstarszy chory nieuleczalny, takie miano może otrzymać, gdyż jest bezczynny, abnegat, ze stuporem,
ale to i tak po katolicku nie jest, takiego określenia używać.
U kumpla Artura lepiej. Zona jest po chemioterapiach dwóch i rokowania są dobre. Nie pozwolił na operację i chwała Bogu. Zadzwoniłem wczoraj i bardzo cicho mówił. Warto przeprowadzać konsultację wśród paru lekarzy. I nie wzorować się na jednym. Spokojnej nocy Ula.
OdpowiedzUsuńMąż do wielu chodzi, długa lista by wymieniać.
UsuńSyna też różni diagnozowali, tylko cudotwórca by pomógł,
ale takiego nigdzie nie ma.
Jemu dobrze w tej chorobie.
Najlepszy lekarz, to dr Glinka, wszystkie choroby usuwa:)
U mnie niewesoło... jak się polepszy, to zajrzę. Trzymajcie się 🙋🏻♀️
OdpowiedzUsuńDzięki, że wpadłaś i znak życia dałaś.
UsuńGrzech się zamartwiać i stresować.
Trzeba brać życie jak idzie w dobru i bidzie;)
Arcybiskup Nycz naliczył, że z Warszawy przybyło 10 000 pielgrzymów.
UsuńSzli 9 dni, 300 km.
Nie dałabym rady.
To wręcz olimpijski maraton jest.
Skąd ludzie maja tyle sil, tak się zastanawiam.
Ja na co inne, moją energie wydałam i wydaję.