Wszyscy raczej pieszo, czy na rowerze,
sport narodowy i do tego pacierze.
A ja te pielgrzymki mam z głowy,
z niestabilnym stawem kolanowym.
I raczej w cuda nie wierzę.
*
Hit tegoroczny.
Ubiegłoroczny był lepszy.
https://irsila74.blogspot.com/search?q=pielgrzymki
~~
Ziemniaków na promocji dziś nakupiłam, po 1,49zł,
ponad 13 kg,
Do tego kapustę gołąbkową, pierwszy raz takie coś zauważyłam,
za którą ponad 8 zł zapłaciłam.
Ale skoro ziemniaki są i kotlety, świeże mielone,
to będzie dziś to danie z mizeria śmietanową.
Koperku nie pożałuję, choć tylko mrożony mam.
A kto by rosół chciał, to w garnku mam, niestety z kostki.

W sumie to ile miałabym tych zdrowasiek odmówić,
OdpowiedzUsuńczy wyklepać, jakieś nowenny pompejańskie zaliczyć,
ileś pielgrzymek zaliczyć
by syna ze schizofrenii nieuleczalnej uzdrowić?
Na dodatek z alkoholizmu i nikotynizmu!
Czy inni chorzy rodzice, którzy podobne problemy mają?
Ot tak, sobie na pielgrzymki chodzicie,
by sie wam w życiu udało.
By więcej mieć by więcej szpanować,
i chwalić się
ileż to razy, te pielgrzymkę zaliczyłe)a)m
Więcej tu:
OdpowiedzUsuńhttps://forum.gazeta.pl/forum/w,132062,177981676,177981676,Pielgrzymki_do_Czestochowy_zmierzaja.html
Chętnie bym się na taką pielgrzymkę pieszą wybrała,
OdpowiedzUsuńale niestety, mój staw kolanowy, niestabilny,
mi na to nie pozwala.
15 będzie tłoczno. Niech ludzie zaznają strawy duchowej. Obejrzę w telewizji, a fonię będę miał za oknem. Lubię w tym dniu defiladę wojskową.
UsuńJak się okazuje, wyprawa na pielgrzymkę to dla niektórych okazja nie tylko do pogłębienia relacji z Bogiem. Pielgrzymka to jest taki babiniec, gdzie każda wolna kobieta szuka męża. Chłopaków jest tam garstka. Pewnego razu była modlitwa różańcowa, gdzie właśnie podawało się intencje. No tam było: "o dobrego męża", "o dobrego męża", "dobrego męża" – mówi humorystycznie ks. Główczyński.
OdpowiedzUsuńChyba nigdy cię nie było na takiej pielgrzymce. Bo bredzisz od rzeczy. Powiedz bo ciągle tą swoją kobicinę zdradzasz w myślach. To miałeś ślub kościelny z nią? Musisz kiedyś przyjść. Bo od Ciebie też idzie. Przeprowadzę cię po miękkim byś portek na kolanach nie zdarł.
UsuńZapewne tak jest, jak Edward pisze.
UsuńObowiązku pielgrzymek w KK nie ma, tak przynajmniej dziś w tv usłyszałam,
w programie 'Miedzy niebem a ziemia".
Ja po maturze byłam z kolegami i koleżankami z obu klas,
podziękować za zdaną maturę.Kto chciał, ten jw pielgrzymce uczestniczył.
Pociągiem jechaliśmy, wotum zawieźliśmy, nawet zdjęcie tego gdzieś mam ,
jak znajdę to wkleję.
Drugi raz autokarem byłam, po komunii średniego syna.
Zakonnica to organizowała.
Muzułmanie maja obowiązek do Mekki co roku odbyć pielgrzymkę, nas nie obowiązuje.
Nie czuję się więc gorsza, że nie pielgrzymuję.
A Ty Bogdan na jakiejś pielgrzymce byłeś,
Usuńskoro innym , nie bycie zarzucasz?
A sam, to swojej żony nie zdradzasz, skoro napisałeś, że jeśli miłość wygasła, to już nawet do spowiedzi nie trzeba chodzić.
Ot jaka przewrotność i fałszywość wyłazi z ciebie.
Za dużo przenosisz informacji. A Basi to zarzucasz. Pewnie sama masz takie myśli grzeszne. Kiedyś pisalaś o tym wcześniej na blogu. Ale to wspomnienie przeszłych lat i nie wróci. Ja mam na miejscu pielgrzymów. Nie wiem co robią w czasie pielgrzymowania i guzik mnie obchodzi. Ludzie przychodzą szczęśliwi i odchodzą. Wcześniej nie miałem czasu bo pracowałem. Ale na pewno przywitam warszawską. Zrobiĺaś się taka złośliwa i cwana na swój sposób.
OdpowiedzUsuńDlaczego tylko warszawską przywitasz?
UsuńInne to, "be"
Chlebem i solą a może jakiś nocleg na swoim ranczo zaproponujesz?
Choćby kawałeczek trawnika do rozbicia namiotu?
Takie pustosłowie jedynie, do niczego nie prowadzi.
Dla schizofreników, wszyscy inni są toksyczni,
złośliwi, tylko oni sami chorzy, cacy, biedni, ciągle prześladowani.
Tak to niestety już z tą chorobą jest.
Spójrz na swój poprzedni wpis i wyjmij belkę ze swojego oka,
OdpowiedzUsuńzamiast się mnie ciągle czepiać.
Staram się być obiektywna.
Przywitać to za mało.
UsuńMoże jakiś nocleg by się im zaoferowało?
Przychylni pielgrzymom, tak czynią.
Potem za to łaski na nich spływają.
Hmm...Oj! Z tymi łaskami to bywa różnie,
Usuńwpuścisz, a tu zaraz ktoś coś ci skubnie.
Kto pielgrzymem, a kto przebierańcem?
W głowie mu tylko wino, kobiety, tańce.
Już nie te czasy gdy człek szedł w pokorze,
modlił się, pieśni śpiewał...mój Boże.
Teraz to wszystko ma wymiar komercyjny,
a przecież 15 sierpnia jest dniem Maryjnym.
Dary zebrane z pól w ofierze składamy,
przed oblicze Pani Jasnogórskiej padamy.
To jest i dzień WP, honory i zaszczyty,
dwa grzybki w barszcz, dzień znakomity.
e-d
Mnie zastanawia, gdzie ci wszyscy pielgrzymi się pomieszczą.
UsuńSwoje karimaty mają i coś od deszczu, na surwiwal przygotowani są.
O łaskę nie muszą nikogo prosić.
Jakoś to od lat działa i nikt nie narzeka.