Limeryki od siedmiu boleści, ile tylko się zmieści. Pogody ducha szukam, i tak sobie tu stukam.
Dziś w porannej mgle,
liście czerwieniły się.
Zerknęłam wzwyż,
następnie w niż,
jesień liśćmi sypie.
W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz