Co za wieczór, co za noc,
wulgaryzmów padło moc.
Krzywe twarze, usta,
mowa taka jakaś pusta.
Wulgarność i marność po stokroć.
Liberte, egalite, fraternite... et vulgarite!
W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz