Dziś od samego rana,
jestem już ugotowana.
Zatem, nie mam ruchu,
wedle skali termometru.
Arbuza i wodę mam, jam cwana.😀
Goździki na parapecie mi przekwitają i usychają.
muszę się nimi zająć, podzielić, sadzonki zrobić i do ogródka przenieść.
Dookoła kipi lato,
trzeba włączyć wentylator.
Arbuza rankiem sobie kupiłam,
waży, 4,3 kg a kosztował 8,56 na promocji.
U mnie nie jedzą, zatem tylko dla siebie mam,
Jeszcze go nie otworzyłam,
ale dziurkę zrobię i łyżką chochelką malutką,
będę miąższ wyciągała i się orzeźwiała,
przez kilka dni.
*
A co tam w zmianach powiadają?
Odwaga do Zmian
Dzień po dniu w Al-Anon II
na dzień: 10 lipca
Na skutek narażania się na kontakt z alkoholizmem( w moim przypadku, dodatkowo, z nieuleczlną schizofrenią) wielu z nas straciło perspektywę, kim jesteśmy i co możemy, a czego nie możemy robić. Akceptujemy myśli o swoich ograniczeniach, które nie mają podstaw w rzeczywistości. Al-Anon pomaga nam oddzielić prawdę od fałszu przez zachęcanie nas do spojrzenia na siebie w nowy i obiektywny sposób. Zawsze mówiono mi, że jestem słabego zdrowia i powinnam unikać zdenerwowania i nadmiernego wysiłku. Wierząc w to, unikałam ćwiczeń, uprawiania sportu, określonych prac, nawet tańca – pewna, że moje biedne, słabe ciało nie zniesie takiego wysiłku. Najczęstszą reakcją na jakiekolwiek zachęty było: „Ja nie mogę”. W Al-Anon zrozumiałam, że miałam zaburzony obraz samej siebie. Nigdy nie myślałam, żeby kwestionować swoje przekonania, ale kiedy się im dobrze przyjrzałam, odkryłam, że są nieprawdziwe. Jestem w takiej formie, jak każdy, kogo znam. Zaczęłam się dziwić, jak wiele innych fałszywych założeń mnie ograniczało. Otworzył się przede mną zupełnie nowy sposób życia, ponieważ miałam wsparcie i zachętę do spojrzenia na siebie w nowy sposób.
Przypomnienie na dziś
Nie pozwolę starym, ograniczającym mnie myślom i wątpliwościom odbierać mi odwagi. Mogę odkryć siły i talenty, które nigdy nie miałyby szansy wyjścia na światło dzienne. Dzisiaj, porzucając stare przekonania, mam możliwość nauczenia się czegoś cudownego o sobie samym.
„Spieraj się ze swoimi ograniczeniami i z pewnością, że są twoje”.
Richard Bach
~~
To dziś na obiad miałam:
Barszcz czerwony zabielany śmietaną, z jajkami, koperkiem posypany,
Ziemniaczki odsmażane z eskalopkami, ogórek konserwowy do tego,
czereśni moc i jeszcze pączki zostały.
I dużo, dużo wody i arbuza.
Arbuz w tak upalne dni świetnie nawadnia organizm, lubię taki schłodzony w lodówce 🙂
OdpowiedzUsuńTaka wspaniała beczułka nawadniająca i orzeźwiająca.
UsuńOtwór spory zrobić, korek zachować i do woli czerpać.
Na plastry nie kroję.
Arbuzika lubiem lubiem, ale ma dużo cukru...
OdpowiedzUsuńJa jednak na plastry wolę.
Czereśnie też pycha, ale muszą być jędrki 😉
https://www.facebook.com/reel/375912035132169
UsuńDo miłego napisania załogo, bez
OdpowiedzUsuńczwartego pancernego...🙋🏻♀️
Nawet mi o nim nie wspominaj.
OdpowiedzUsuńTy dla Bogdana jesteś jak matka, żona, koleżanka, siostra, a nawet brat...
UsuńJestem tylko workiem do obijania, obiektem do znieważania, wiecznych pretensji do mnie słania.
UsuńMoje zdrowie już na taki kontakt mi nie pozwala.
Powiedziało stop tej toksycznej znajomości, na zawsze.
Miarka na forum, się przebrała.
Niech każdy się dowie, że najważniejsze jest zdrowie,
psychiczne przede wszystkim..
Cholera, mnie też wczoraj przegrzało zwoje, chociaż nawet się chroniłam.
OdpowiedzUsuńTo nie przez wczorajszy upał taka decyzja.
UsuńTo się zbierało miesiącami.
Wczoraj miarka się przebrała, choć susza wokół.
I wolałabym, zamknąć temat.
Tam na forum, możesz doczytać,
Usuńile mi się od niego dostało, oberwało.
Nie będzie po mnie, jak po burej suce, sobie używał.
Mam swoją godność i na to sobie nie pozwalam.
Wstyd mi za siebie, że tak długo tę znajomość tolerowałam.
Bez podania nicków i wątków,
jeśli chcesz doczytać, domyślisz się a może i nie:
https://forum.gazeta.pl/forum/f,132062,Humorum_Seniorum.html
Nie warto tym głowy sobie zaprzątać.
Dziś znów upał nie do wytrzymania.
"Cholera, mnie też wczoraj przegrzało zwoje, chociaż nawet się chroniłam."
UsuńGorąco jak **uj
Brakuje mi chłodu twych stóp
i wiecznie zmarzniętych dłoni.
Spojrzenia zimnego jak lód
i ego, co słońce przysłoni.
Krzysztof Kościelski
Zmrożone spojrzenie szczególnie wskazane❄️👁️❄️
UsuńKolejny upalny dzień przed nami,
OdpowiedzUsuńjakoś musimy to znieść godnie.
Przyjdzie niż, deszcz popada
i nagle zrobi się chłodniej.
Ale póki co, upał jak w Afryce,
a to dobrze nie nastraja.
Nawet nagie ciało się poci,
a co dopiero gdy ktoś ma ..ja.
Lato, lato w mieście oszalało,
ta betonoza nas kiedyś zabije.
Nie użyczysz cienia dla ochłody,
po gorącym asfalcie, nosem się ryje.
e-d
Podobno już zaczynają na rynkach betony zrywać...
UsuńMiałam skończyć wczoraj o 19.57, co ja tu jeszcze robię?
Ula, Bogdanowi chyba wybaczysz, on mimo wszystko jest ci najbardziej oddany. Ja was tam codziennie odwiedzam i wiem. Pisać tam nie mogę, już tu głupieję, jeszcze trochę rozsądku mam.
OdpowiedzUsuńBogdan z naszej czwórki ma najlepsze❤️ A teraz możecie na mnie wrzeszczeć!!!
OdpowiedzUsuńPrócz serca, trzeba jeszcze mieć jakąś wiedzę,
Usuńnie pomiatać mądrzejszymi, starszymi,
nie pyskować,
mieć ustabilizowane emocje
i nie wypominać co chwilę,
co kiedyś było a nie jest.
Taką ma wiedzę, jak i wszyscy inni, a serce w ustawieniach najważniejsze.
UsuńPoza tym, sorygregory ale jest chory, tak?
Chorego jednego mam dość.
UsuńDla chorych są specjalne fora.
Nawet dwóch.
UsuńChorobami wybitnie i doszczętnie, jestem wykończona.
Jesteś wykończona, dzień w dzień na posterunku.
UsuńI jeszcze pretensje i zastrzeżenia do wszystkich,
OdpowiedzUsuńtylko nie do siebie.
W tych pretensjach i zastrzeżeniach to są lepsi od niego, i to zdecydowanie...
OdpowiedzUsuńTo są oczywiście moje subiektywne odczucia, ale takie właśnie mam.
Ja tam do Bogdana nic nie mam,
OdpowiedzUsuńpowiem więcej, mnie nie kręci.
Ma parcie? Jego sprawa,
niech w brzuchu dziurę wierci.
Odkąd tutaj pisać zacząłem,
zawsze miał do mnie jakieś ale.
To domana ludzi pogubionych,
nie przejmuję się tym wcale.
Może i serce ma chłop dobre,
Basia oznajmia, ja go bronię.
Z tą tylko małą różnicą,
my po lewej, on po innej stronie.
e-d
tak sie tu Edziu nie wybielaj,
Usuńkiedyś bez przerwy wojenki żeście tu prowadzili,
a ja oskarżana byłam,
że to lubię i popieram.
Komentarze wyłączałam i przywracałam,
nie wiedziałam co zrobić tym miałam.
I dobrze, że jednego już tu nie ma ,
bo dalej by się to samo działo.
Całe szczęście, że jest Sędzia Sprawiedliwy, zna każdy zakamarek naszego serca i w Nim nasza nadzieja.
OdpowiedzUsuńPS Dlatego może ma lepsze...
By sprawiedliwie było…odejdę,
OdpowiedzUsuńBasia stronę Bogdana bierze.
Co tutaj po moich staraniach,
ona mnie nie lubi, powiem szczerze 😟
Doskonale wiesz o co mi chodzi co do Bogdana, co jak co, ale naiwny to ty nie jesteś.
UsuńI dobrze znasz też naszą relację- moją i twoją.
Odchodząc zrobisz krzywdę Uli.
To raczej ja będę rzadko pisać, bo kokietować to cię lubię różnistymi cytatami, a to nie jest całkiem fer.
Chociaż wy sobie piszecie na forach, to chyba tu wielkiej straty nie będzie miała.
Jak się spóźnię do roboty, to na goły tyłek...
Ula też za mną nie przepada,
OdpowiedzUsuńtak kurtuazyjnie tylko mili.
Może gdzie indziej się odnajdę,
nie chcę psuć Wam tu chwili…
Już się poprawiłeś, nie ten sam co kiedyś.
UsuńBez przesady .
Pozwolę sobie wyrazić odmienne zdanie, Edek jest zawsze taki sam, podobnie jak Bogdan, zresztą.
OdpowiedzUsuńTo raczej my baby jesteśmy zmienne...
Ja nie mam choroby dwubiegunowej i dawno jestem po klimakterium. Faceci mają zmienne nastroje w czasie andropauzy i jak ich nieraz co zdenerwuje,
Usuńto u każdego występuje wówczas nastroju zmienność.
Znów skwar od rana, zatem kulki wydobywam z arbuza
Usuńi wewnętrznie się ochładzam po śniadaniu..
Oczywiście w lodówce go trzymam.
Do tego butli woda i jest na upał rada.
Wyglądają jak gałki lodów... dobry pomysł.
OdpowiedzUsuńGdyż łyżką do lodów wydrążam:)))
UsuńNic się marnuje, beczułkę nakrywam wieczkiem odciętym.
Drobne pestki ma, podobno zdrowe są i trzeba zjadać.
Tak pomyślałam, że łyżką do lodów, bo kształt gałkowy ;)
UsuńJak będą melony, to też kupię i podobnie zrobię,
Usuńtylko małą łyżeczka, będę miąższ wydrążała.