Moja lista blogów

środa, 10 lipca 2024

Skwar

Dziś od samego rana,

jestem już ugotowana.

 Zatem, nie mam ruchu,

wedle skali termometru.

Arbuza i wodę mam, jam cwana.😀

 

 


 

Goździki na parapecie mi przekwitają i usychają.

muszę się nimi zająć, podzielić,  sadzonki zrobić i do ogródka przenieść.
 

 

Korkociąg nie był potrzebny.


 


Dookoła kipi lato,

trzeba włączyć wentylator.



 
Arbuza rankiem sobie kupiłam,

waży, 4,3 kg a kosztował 8,56 na promocji.

U mnie nie jedzą, zatem tylko dla siebie mam,

Jeszcze go nie otworzyłam,

ale dziurkę zrobię i łyżką chochelką malutką,

 będę miąższ wyciągała i się orzeźwiała,

przez kilka dni.

 

*

A co tam w zmianach powiadają?


Odwaga do Zmian

Dzień po dniu w Al-Anon II

na dzień: 10 lipca

    Na skutek narażania się na kontakt z alkoholizmem( w moim przypadku, dodatkowo, z nieuleczlną schizofrenią) wielu z nas straciło perspektywę, kim jesteśmy i co możemy, a czego nie możemy robić. Akceptujemy myśli o swoich ograniczeniach, które nie mają podstaw w rzeczywistości. Al-Anon pomaga nam oddzielić prawdę od fałszu przez zachęcanie nas do spojrzenia na siebie w nowy i obiektywny sposób. Zawsze mówiono mi, że jestem słabego zdrowia i powinnam unikać zdenerwowania i nadmiernego wysiłku. Wierząc w to, unikałam ćwiczeń, uprawiania sportu, określonych prac, nawet tańca – pewna, że moje biedne, słabe ciało nie zniesie takiego wysiłku. Najczęstszą reakcją na jakiekolwiek zachęty było: „Ja nie mogę”. W Al-Anon zrozumiałam, że miałam zaburzony obraz samej siebie. Nigdy nie myślałam, żeby kwestionować swoje przekonania, ale kiedy się im dobrze przyjrzałam, odkryłam, że są nieprawdziwe. Jestem w takiej formie, jak każdy, kogo znam. Zaczęłam się dziwić, jak wiele innych fałszywych założeń mnie ograniczało. Otworzył się przede mną zupełnie nowy sposób życia, ponieważ miałam wsparcie i zachętę do spojrzenia na siebie w nowy sposób.

Przypomnienie na dziś

    Nie pozwolę starym, ograniczającym mnie myślom i wątpliwościom odbierać mi odwagi. Mogę odkryć siły i talenty, które nigdy nie miałyby szansy wyjścia na światło dzienne. Dzisiaj, porzucając stare przekonania, mam możliwość nauczenia się czegoś cudownego o sobie samym.

„Spieraj się ze swoimi ograniczeniami i z pewnością, że są twoje”.

Richard Bach 

 codzienne-motywacje.pl

~~

To dziś na obiad miałam:

Barszcz czerwony zabielany śmietaną, z jajkami,  koperkiem posypany,

Ziemniaczki odsmażane z eskalopkami, ogórek konserwowy do tego,

 czereśni moc i jeszcze pączki zostały.

I dużo, dużo wody i arbuza.

 

38 komentarzy:

  1. Arbuz w tak upalne dni świetnie nawadnia organizm, lubię taki schłodzony w lodówce 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka wspaniała beczułka nawadniająca i orzeźwiająca.
      Otwór spory zrobić, korek zachować i do woli czerpać.
      Na plastry nie kroję.

      Usuń
  2. Arbuzika lubiem lubiem, ale ma dużo cukru...
    Ja jednak na plastry wolę.
    Czereśnie też pycha, ale muszą być jędrki 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Do miłego napisania załogo, bez
    czwartego pancernego...🙋🏻‍♀️

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet mi o nim nie wspominaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty dla Bogdana jesteś jak matka, żona, koleżanka, siostra, a nawet brat...

      Usuń
    2. Jestem tylko workiem do obijania, obiektem do znieważania, wiecznych pretensji do mnie słania.
      Moje zdrowie już na taki kontakt mi nie pozwala.
      Powiedziało stop tej toksycznej znajomości, na zawsze.
      Miarka na forum, się przebrała.
      Niech każdy się dowie, że najważniejsze jest zdrowie,
      psychiczne przede wszystkim..

      Usuń
  5. Cholera, mnie też wczoraj przegrzało zwoje, chociaż nawet się chroniłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie przez wczorajszy upał taka decyzja.
      To się zbierało miesiącami.
      Wczoraj miarka się przebrała, choć susza wokół.
      I wolałabym, zamknąć temat.

      Usuń
    2. Tam na forum, możesz doczytać,
      ile mi się od niego dostało, oberwało.
      Nie będzie po mnie, jak po burej suce, sobie używał.
      Mam swoją godność i na to sobie nie pozwalam.
      Wstyd mi za siebie, że tak długo tę znajomość tolerowałam.

      Bez podania nicków i wątków,
      jeśli chcesz doczytać, domyślisz się a może i nie:
      https://forum.gazeta.pl/forum/f,132062,Humorum_Seniorum.html
      Nie warto tym głowy sobie zaprzątać.
      Dziś znów upał nie do wytrzymania.

      Usuń
    3. "Cholera, mnie też wczoraj przegrzało zwoje, chociaż nawet się chroniłam."

      Gorąco jak **uj

      Brakuje mi chłodu twych stóp
      i wiecznie zmarzniętych dłoni.
      Spojrzenia zimnego jak lód
      i ego, co słońce przysłoni.

      Krzysztof Kościelski

      Usuń
    4. Zmrożone spojrzenie szczególnie wskazane❄️👁️❄️

      Usuń
  6. Kolejny upalny dzień przed nami,
    jakoś musimy to znieść godnie.
    Przyjdzie niż, deszcz popada
    i nagle zrobi się chłodniej.

    Ale póki co, upał jak w Afryce,
    a to dobrze nie nastraja.
    Nawet nagie ciało się poci,
    a co dopiero gdy ktoś ma ..ja.

    Lato, lato w mieście oszalało,
    ta betonoza nas kiedyś zabije.
    Nie użyczysz cienia dla ochłody,
    po gorącym asfalcie, nosem się ryje.

    e-d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno już zaczynają na rynkach betony zrywać...
      Miałam skończyć wczoraj o 19.57, co ja tu jeszcze robię?

      Usuń
  7. Ula, Bogdanowi chyba wybaczysz, on mimo wszystko jest ci najbardziej oddany. Ja was tam codziennie odwiedzam i wiem. Pisać tam nie mogę, już tu głupieję, jeszcze trochę rozsądku mam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bogdan z naszej czwórki ma najlepsze❤️ A teraz możecie na mnie wrzeszczeć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prócz serca, trzeba jeszcze mieć jakąś wiedzę,
      nie pomiatać mądrzejszymi, starszymi,
      nie pyskować,
      mieć ustabilizowane emocje
      i nie wypominać co chwilę,
      co kiedyś było a nie jest.

      Usuń
    2. Taką ma wiedzę, jak i wszyscy inni, a serce w ustawieniach najważniejsze.
      Poza tym, sorygregory ale jest chory, tak?

      Usuń
    3. Chorego jednego mam dość.
      Dla chorych są specjalne fora.

      Usuń
    4. Nawet dwóch.
      Chorobami wybitnie i doszczętnie, jestem wykończona.

      Usuń
    5. Jesteś wykończona, dzień w dzień na posterunku.

      Usuń
  9. I jeszcze pretensje i zastrzeżenia do wszystkich,
    tylko nie do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  10. W tych pretensjach i zastrzeżeniach to są lepsi od niego, i to zdecydowanie...
    To są oczywiście moje subiektywne odczucia, ale takie właśnie mam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam do Bogdana nic nie mam,
    powiem więcej, mnie nie kręci.
    Ma parcie? Jego sprawa,
    niech w brzuchu dziurę wierci.

    Odkąd tutaj pisać zacząłem,
    zawsze miał do mnie jakieś ale.
    To domana ludzi pogubionych,
    nie przejmuję się tym wcale.

    Może i serce ma chłop dobre,
    Basia oznajmia, ja go bronię.
    Z tą tylko małą różnicą,
    my po lewej, on po innej stronie.

    e-d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sie tu Edziu nie wybielaj,
      kiedyś bez przerwy wojenki żeście tu prowadzili,
      a ja oskarżana byłam,
      że to lubię i popieram.
      Komentarze wyłączałam i przywracałam,
      nie wiedziałam co zrobić tym miałam.
      I dobrze, że jednego już tu nie ma ,
      bo dalej by się to samo działo.

      Usuń
  12. Całe szczęście, że jest Sędzia Sprawiedliwy, zna każdy zakamarek naszego serca i w Nim nasza nadzieja.

    PS Dlatego może ma lepsze...

    OdpowiedzUsuń
  13. By sprawiedliwie było…odejdę,
    Basia stronę Bogdana bierze.
    Co tutaj po moich staraniach,
    ona mnie nie lubi, powiem szczerze 😟

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale wiesz o co mi chodzi co do Bogdana, co jak co, ale naiwny to ty nie jesteś.
      I dobrze znasz też naszą relację- moją i twoją.
      Odchodząc zrobisz krzywdę Uli.
      To raczej ja będę rzadko pisać, bo kokietować to cię lubię różnistymi cytatami, a to nie jest całkiem fer.
      Chociaż wy sobie piszecie na forach, to chyba tu wielkiej straty nie będzie miała.
      Jak się spóźnię do roboty, to na goły tyłek...

      Usuń
  14. Ula też za mną nie przepada,
    tak kurtuazyjnie tylko mili.
    Może gdzie indziej się odnajdę,
    nie chcę psuć Wam tu chwili…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się poprawiłeś, nie ten sam co kiedyś.
      Bez przesady .

      Usuń
  15. Pozwolę sobie wyrazić odmienne zdanie, Edek jest zawsze taki sam, podobnie jak Bogdan, zresztą.
    To raczej my baby jesteśmy zmienne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam choroby dwubiegunowej i dawno jestem po klimakterium. Faceci mają zmienne nastroje w czasie andropauzy i jak ich nieraz co zdenerwuje,
      to u każdego występuje wówczas nastroju zmienność.

      Usuń
    2. Znów skwar od rana, zatem kulki wydobywam z arbuza
      i wewnętrznie się ochładzam po śniadaniu..
      Oczywiście w lodówce go trzymam.
      Do tego butli woda i jest na upał rada.

      Usuń
  16. Wyglądają jak gałki lodów... dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyż łyżką do lodów wydrążam:)))
      Nic się marnuje, beczułkę nakrywam wieczkiem odciętym.
      Drobne pestki ma, podobno zdrowe są i trzeba zjadać.

      Usuń
    2. Tak pomyślałam, że łyżką do lodów, bo kształt gałkowy ;)

      Usuń
    3. Jak będą melony, to też kupię i podobnie zrobię,
      tylko małą łyżeczka, będę miąższ wydrążała.

      Usuń

Dzien Kobiet

  W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie  dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...