Marzenie o milionie białych róż,
czerwiec wreszcie spełnił mi już.
Nie sprzedał domu jak artysta,
tylko moc energii swej wykorzystał.
Jeszcze rzekł do mnie, o zdrowie się nie trwóż!
Piosenkę wstawiam po francusku, najbardziej mi się podoba,
no i tańczę razem z tymi tam osobami.
Tyle tylko, że tam o różach czerwonych są słowa,
ale liczba się zgadza.
Niewiele do szczęścia mi potrzeba💓💓
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz