Na Boże Ciało w tym roku,
nie zrobię ani jednego kroku.
Kończyny wysiadają,
choć kule czekają.
Złodziej piwonie mi wykradł z boku.
^
Ciekawe, co z nimi zrobi?
Na procesję pójdzie?
/*
Kwiaty piwonii na dziś mam.
Albo też, mogę je słać, przed Panem Bogiem.
Jednak taka myśl mi przyszła by je oskubać i "potpourri" na pamiątkę zrobić?
Przepiękne święto.
OdpowiedzUsuńWłaśnie zdjęcia dostałam jak najmłodsza wnusia kwiatki sypie.