Moja lista blogów

środa, 15 maja 2024

Zimni ogrodnicy


Pankracy, Serwacy, Bonifacy,

trzeba brać się do pracy.

Można od tej  pory,

sadzić pomidory,

gdyż zimno im nie dokuczy.

 *

Takie sadzonki pomidorków koktajlowych od nasionka wyhodowałam.

Pączki już mają a dwa nawet kwitną.

No i robota czeka, do większych doniczek trzeba przesadzić.


 W sklepie grube, jędrne widziałam, każdy w osobnej donicy, 11 zł za sztukę,

ale to inna odmiana, nie wiem jaka.

Gdzieś mi się zdjęcia ich posiały, nie mogę odnaleźć. 

W sklepach ogrodniczych, zatrzęsienie roślin wszelakich.

Dziś jeszcze Dzień Niezapominajki jest.

kiedyś mnóstwo ich w ogródku miałam:

 

Więcej zdjęć tu, ale o moich słabościach, nie radzę czytać:

https://irsila74.blogspot.com/2023/04/odpoczynek-bierny.html#comment-form


*

Przypomnienie na dziś

    Nie pozwolę, by dawne lęki trzymały mnie z daleka od wsparcia, które jest w moim zasięgu. Jestem godny miłości i szacunku.

„Miłość to nie pocieszanie, to światło”.

Simone Weil 

````````````````

 Pierogi może z mięsem zrobię, nie wiem.

Ogórkowa jest gotowa.

Truskawki to mąż sobie dziś sam kupi,

rachunki poszedł płacić.

Wczoraj za nimi plac obleciałam,

gdyż w l.... nie było.

Ja  za nimi, nie przepadam, od kiedy uczulenia na skórze,

po nich dostałam.

32 komentarze:

  1. Robotna kobieto, na koktajle do ciebie przybędę😉
    Niezapominajki, są to kwiatki z bajki... perełki.
    Kurczę, chyba za bardzo podlewałam cynie, a niech to. A przecież mogłam się domyślić, bo mają takie łodygi zdrewniałe, ale gdzie są moje myśli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pułapki na ślimaki zrobić.
      Kiedyś pokaże, jak ja to robię.
      Koktajli nie robię odkąd dzieci dorosły,
      tylko pomidorki koktajlowe mam,
      tak hobbistycznie, by sobie skubnąć.

      Usuń
  2. Teraz się przyjrzałam twoim niezapominajka. Dorodne są, a te kamyki... ślicznie 🌿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zdjęcie z 2015 roku.
      Wówczas jeszcze kamyki były widoczne.
      Teraz rośliny, całkowicie je zakryły.

      Usuń
  3. Okazuje się, że ślimaki jednak atakują cynie. Zajrzałam, bo skoro z listków tylko środkowa żyłka zostaje, to coś jest na rzeczy. Zniechęcające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie cynie to uwielbiają. To z neta -niezawodny sposób na ograniczenie liczebności ślimaków na danym terenie to ich zbieranie rano i wieczorem. Poza tym można także wykładać bulwy ziemniaków lub korzenie innych warzyw w międzyrzędziach jako przynęty, które zwabią ślimaki. Następnie grabi się te przestrzenie, by jaja i młode ślimaki wydostać na powierzchnię, gdzie szybko wyschną

      Usuń
  4. U mnie już idzie słonecznik i fasolka. Cebula i szczypior można rwać. Wczoraj moja wsadziła ogórki. Tylko trzeba podlewać bo sucho.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś działkowiczką byłam, harowałam jak kobyła.
    O ślimakach to kiedyś watek założę.

    OdpowiedzUsuń
  6. No, nie ma że boli... na koktajle przyjeżdżamy Bodzio Edzio i ja do kompletu, i żadne tam migania nie będą uważane. Coś tam dowieziemy, nie ma problem. Szykuj się Urszulo. Przewidziane podziwianie ogrodu, skrzynek warzywnych i inne spontaniczne atrakcje.
    Na noc kupały myślę się uwiniemy i będzie czuj czuj czuwaj🌚👜💼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednej torby zapomniano, trzeba się wrócić było...💼

      Usuń
  7. Potem już z tobą do Edzia, z powrotem do Bodzia, a kończymy trasę u mnie haha

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. W kalendarzu zimni ogrodnicy już za nami,
      dzisiaj zimną Zosieńkę obrabiamy.
      Znam taką jedną i powabną,
      nie powiem, nawet zgrabną,
      do Zoś zawsze my chłopy słabość mamy.

      Usuń
    2. Jakoś do Zośki rymy mi się nie złożyły.
      Znam jedną, moją lekarką jest,
      zawsze zimna:)

      Usuń
    3. Co do planu? To powiem tak,
      kusi Basia, a chęci nie brak.
      Jak tylko czas wszystkim spasi,
      i nikt z przekory nie zagrymasi,
      jam gotowy, już zakładam frak.

      Usuń
    4. Zosia, śliczności imię🌸

      Usuń
    5. Ahoj przygodo czerwcowa 🌓

      Usuń
    6. Z Tobą choćby od jutra ;-)

      Usuń
  9. A teraz ide bo roboty mam moc a mocy nie mam i dwa dni urlopu na nici

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noc Kupały jak fajnie.
      Wiesz, że to zbereźne święto jest?
      Nawet wierszyki o tym pisałam,
      na podstawie powieści Nienackiego
      "Raz w roku w Skiroławkach"
      Wianki upleciemy i do Wisły będziemy wrzucały.
      Ja już pierogów nalepiłam, ugotuję i sjesta.
      Trwaj w pracy dzielnie:)))

      Usuń
  10. Ale my piękne w tych wiankach będziem jak te... jak im tam...
    Ula my tylko wianki będziemy rzucać, gdzie nam tam do czego...
    Przypomnij te strofy a'la Nienacki we właściwej chwili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero w czerwcu, odszukam.
      Ale plugawe są jak cała powieść Zbigniewa Nienackiego.

      Usuń
  11. Ty będziesz Żywia, a ja Dziwa, bo jestem nieśmiała 😌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Co za imiona wymyśliłaś:)
      Fajne.
      Pełno stokrotek było na trawnikach,
      miałam nazbierać i wianek sobie uwić
      ale nie zdążyłam, kosiary pożarły.
      Teraz koniczynę widzę czerwoną i z niej by można upleść.
      W czerwcu bławatki będą śliczne i koniczyna biała
      i może maki i margerytki, jakieś żółte nagietki do tego.
      Taki krakowski wianek bym sobie uwiła:)

      Usuń
  12. Nie wymyśliłam, w "Starej baśni" praktykują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usiłowałam to kiedyś czytać, ale nie przebrnęłam przez całość.

      Usuń
    2. Ja też nie, ale film był extra

      Usuń
    3. O, to trzeba obejrzeć.

      Usuń
  13. Trochę mnie tu nie będzie. Do miłego napisania🖋️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, pewność mam, że to nie z mojego powodu.
      Nie musisz się zresztą tłumaczyć, usprawiedliwiać.
      To nie praca, ani szkoła, nie ma obowiązku komentowania,
      Do miłego komentowania.

      Usuń

Dzien Kobiet

  W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie  dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...