Moja lista blogów

środa, 1 maja 2024

Pierwszy maj

 Jak co roku niektóre kraje,

świętują z  pierwszym majem.

Ale już nie w modzie,

chodzić w pochodzie.

Pracę dziś  każdy dostaje?

 

 *

 


 

W poprzednim roku , 1 maj na blogu uczciłam.

https://irsila74.blogspot.com/2023/05/pierwszy-maj.html

Kazania o pracy słucham teraz, ona mnie już nie poniewiera.

Ja już dawno na emeryturze i praca ciężka mi nie służy.

Jedynie świat ducha, zanim przyjdzie kostucha. 

 *

Odwaga do Zmian

Dzień po dniu w Al-Anon II

na dzień: 1 maja

    Na jednym z ostatnich mityngów poproszono nas o uzupełnienie zdania „Jeśli tylko wydarzyłoby się to..., byłbym szczęśliwy”. Wielu z nas skłaniało się ku odpowiedzi, że byliby szczęśliwi, gdyby kochana przez nas osoba była trzeźwa lub utrzymując trzeźwość, zachowywała się inaczej. Inne „jeśli tylko” także pozostawiały w nas uczucie niedosytu: jeśli tylko mój szef, rodzina, praca, rząd, finanse zmieniłyby się w sposób przeze mnie oczekiwany, byłbym szczęśliwy. Jest oczywiste, że wielu z nas uzależnia swoje poczucie szczęścia od spraw znajdujących się poza naszą kontrolą. Zastosowaliśmy więc Stopień Pierwszy i przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec wymienionych ludzi, miejsc, spraw. Te wszystkie „jeśli tylko” odebrały nam panowanie nad życiem, lecz Siła większa niż my może nam przywrócić równowagę. Wielu z nas postanowiło powierzyć swoje „jeśli tylko” Sile Wyższej. Kiedy to zrobiliśmy, przestaliśmy grać role ofiar czekających, aż coś się zmieni. Zdecydowaliśmy, że przyjmiemy aktywniejszą rolę w dążeniu do szczęścia tu i teraz.

Przypomnienie na dziś

    Jest wiele aspektów mojego życia, których nie mogę zmienić. To, co mogę zmienić, to moje nastawienie. Dzisiaj potrafię zaakceptować swoje życie takie, jakie jest. Potrafię być wdzięczny i szczęśliwy, tu i teraz, z tym wszystkim, co mam.

„Życie mieści w sobie wiele – tak wiele, by być szczęśliwym prawie zawsze. Większość ludzi prosi o szczęście pod pewnymi warunkami. Szczęście można odczuwać tylko wtedy, gdy się nie stawia warunków”.

Artur Rubinstein 

~~~

Placki ziemniaczane z kefirem, zupa ogórkowa, krem, banany, borówki 

Na podwieczorek kiełbaski zrobię z grilla,

na patelni z cebulą, papryczką i pieczarkami

może odrobinę zjem, z musztardą czy ketchupem.

Colesława dziś produkuję,

ale musi się przegryźć,

może na jutro lub pojutrze,

będzie pasować do tych świąt majowych.


47 komentarzy:

  1. To nie moda, lecz czasy się zmieniły. Kiedyś można było zmieniać pracę, nikt nie obawiał się, że ją straci. Dziś każdy pazurami się trzyma, bo kredyt, bo wiek już niezbyt młody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest.
      Pazurami pracy sie trzymałam,
      do zmian sie dostosowywałam,
      wiecznie dokształcać się musiałam.
      Po 1990 roku,
      już coraz rzadsze pochody były.
      Zakłady pracy znikały, w szkolnictwie też zmiany były,
      gimnazja wprowadzili.
      Do Unii Europejskiej nas przyjęli, 1 maja, 20 lat temu,
      ale ja z tych niby przywilejów, nie skorzystałam.
      Może jakieś inne zawody, np. rolnicy dotacje dostawali,
      które teraz im odebrali.

      Usuń
    2. Kiedyś można bo pracę zmieniać. Jasne. Bez pieczątki w dowodzie że nie pracujesz to wpierdol od milicji obywatelskiej. Gonitwa po pracy, dobrze jak była jakaś stołówka. Do przedszkola po dzieci. I mieszkanie we trzy rodziny. Jak byłeś nie pyskaty to dostałeś od władzy ludowej jakiś ochłap.

      Usuń
    3. Nie da się porównać tamtego życia, a teraz. Bo bajka jest. Kiedyś o wszystko trzeba było walczyć.

      Usuń
    4. Każdy inaczej na to patrzy.
      Pierwsze mieszkanie M_2, dostalismy w 1977r,
      dwa lata po ślubie, z zakładu pracy męża.
      Jeszcze dzieci nie mieliśmy,
      ledwo w ciąży z pierwszym byłam.
      wiele nas nie kosztowało.
      W 1982, choć stan wojenny jeszcze był?
      nie pamiętam, zamianę dostaliśmy na M_4
      i w 1983 już tam mieszkaliśmy z dwojgiem dzieci.
      też niewiele nas kosztowało.
      To zależało kto w jakim zakładzie pracował i kim był.
      Teraz takie czasy, że syn przez 8 lat, kawalerkę wynajmował,
      nikt mu z pracy mieszkania nie dał
      i trzeba było na cenę 700 tys. się zgodzić,
      by własne lokum mieć.
      No nie wiem czy to bajka jest.
      Ale na ulicy bajecznej, mieszka:)))

      Usuń
    5. I co z tego, że półki pełne towaru, piękne auta na ulicach, mieszkania wyposażone w wymyślne sprzęty, kto chce być magistrem - płaci i nim zostaje, chociaż w głowie niewiele, wczasy zagraniczne i mnóstwo innych dóbr obecnych czasów, ale ludzi niemili, zabiegani, kazdy drapie pod siebie, zamknięci w swoich luksowych mieszkaniach, z depresją, bo dobra trzeba utrzymać, a konkurencja nie śpi. Nie ma wspólnych sąsiedzkich kawek, herbatek, kazdy przemyka, jak ten szczur, nie ma radosnych pisków dzieci pod blokami, umorusanych buziek. Czasu nie cofnie, płyniemy z falą współczesności i trendów zachodnich.

      Usuń
    6. No w całości racje masz.
      Ale się porobiło
      Idę te ziemniaki obierać
      i na placki je ścierać
      cebulkę dodając i inne przyprawy,
      a po obiedzie, tym
      tylko do wieczora spać...

      Usuń
  2. W stanie wojennym dostaliście z zakładu męża mieszkanie M4 ???
    Mąż był w ORMO albo był (oględnie) - sygnalistą komuszych służb?

    OdpowiedzUsuń
  3. Do niczego, takoś podłego nie należał.
    po prostu, wspaniałym specjalistą był.
    Strajki z robotnikami odbywał
    i na piechotę do domu wracał,
    kiedy te śniegi były
    i czołgi na ulicach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za strajki dawano mieszkania? Za strajki był wp…dol w ścieżce zdrowia i polewanie wodą, jeśli poszło lepiej wywalenie z pracy. Górnicy w Kopalni Wujek kulkę w plecy. Twój małżonek mieszkanie. Tak, tak, oczywiście.

      Usuń
    2. Strajki strajkami,
      ale huta powiązana była ze spóldzielnią mieszkaniową
      i kto dobrym pracownikiem był i szanowanym specjalista,
      to mieszkanie otrzymywał,
      mimo polityki.

      Usuń
    3. Ńieprawda. Nikt, kto strajkował i demonstrował przeciw władzy nie dostawał miesakania.

      Usuń
  4. Niektórzy to, po tych przemianach,
    jakieś własne spółki założyli,
    dzieci do tego dołączyli
    i dobrze się mają.
    A myśmy z mężem, tylko na "laurach" spoczęli.
    W dodatku syna schizofrenię, na starość mając.
    Andrzeju pozdrawiam i gratuluję tej spójki rodzinnej
    i dzieci wykształconych. w firmie rodzinnej.

    Kilka lat żeśmy na dywizjonu mieszkali...


    OdpowiedzUsuń
  5. https://rejestr.io/krs/146272/ferrocarbo
    ta spółka sie nazywa.
    Ostatnio 20 lat świętowała.
    A tylko dlatego to zrobiłam
    i link wkleiłam,
    że mi się Andrzej śniłeś z Martą.
    Jakieś ryby podane miałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie wyglądasz, pod ta muszką
      i dzięki córce, tez wspomaganie masz.
      Jako dawna sąsiadka z bloku,
      serdecznie Ci gratuje tego tych tam...
      https://www.google.com/search?q=ferrerocarbo+20+lat&client=firefox-b-d&sca_esv=f9f535e90c1b9ce5&sca_upv=1&sxsrf=ACQVn0_Ns_WDFgjAzOhFawc0uqnhu_9YvA%3A1714561751888&ei=1yIyZrDxNdTzwPAPkcKh-As&udm=&ved=0ahUKEwjwuKqhqOyFAxXUORAIHRFhCL8Q4dUDCBA&oq=ferrerocarbo+20+lat&gs_lp=Egxnd3Mtd2l6LXNlcnAiE2ZlcnJlcm9jYXJibyAyMCBsYXRIAFAAWABwAHgBkAEAmAEAoAEAqgEAuAEMyAEAmAIAoAIAmAMA4gMFEgExIECSBwCgBwA&sclient=gws-wiz-serp

      Usuń
    2. https://drogowo-mostowy.pl/fotorelacje/jubileusz-ferrocarbo/

      Usuń
    3. O Boże, jaka piękna córeczka Ci wyrosła,
      prezeska firmy.

      Usuń
    4. Andrzeju, gratuluje!

      Usuń
    5. Tylko Martusi tu już nie ma ,
      a tak sie z nią niby kumplowalam,
      ani mego syna, a twoim synem,
      ktorzy dzieki mnie,
      do tej samej klasy chodzili.
      Tylko jakies dziwne, wspomnienie, zostało....

      Usuń
  6. Czy tobie coś na głowę spadło? Znowu cudze dane publikujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby jakie cudze dane?
      Ja tylko, tę firmę promuję i jej znajomych,
      gratuluje!
      https://drogowo-mostowy.pl/malgorzata-jop-po-prostu-jestesmy-swiatu-potrzebni/

      Usuń
    2. Kiedy w liceum byłam
      i wszystkie zdania z książki
      Zyllingera rowiazywałam,https://allegro.pl/listing?string=zbi%C3%B3r%20zada%C5%84%20z%20fizyki%20waldemar%20zillinger
      to mój nauczyciel od fizyki,
      ceramikę mi na AGH proponował
      a ja romanistykę wybrałam,
      po której nic nie ma.
      O co ci chodzi?

      Usuń
    3. A Ty anonimko chora,
      co dzięki Unii zdobyłaś?
      Siedzisz po znajomości na tych lewackich forach
      i każdemu normalnemu dopie.dalasz.
      Przecież syna chorego nie masz, taka wolna i swobodna jesteś i szczęśliwa.
      Co cie tu sprowadza?

      Usuń
    4. Urszula prosiłem. Dzisiaj miał być romantyczny grill. A panna sraczki dostała od niego. Nie każdy lubi grillowane mięso lub wędliny. Jutro też jest piękny dzień.

      Usuń
    5. A ty po co na „ lewackich” forach Gazety piszesz i to tyle lat? Spadaj stamtąd na wpotylicę.pl, albo jakiś prawacki „ salon”.
      Co ciebie tak bardzo ciągnie do „ lewaków”? Żeby głupota umiała fruwać…( dr.Sztrosmajer ze Szpitala na Peryferiach)

      Usuń
    6. Długo się zastanawiałam,
      czy te komentarze umieścić.
      Otóż kiedy do unii wchodziliśmy,
      tylko fora gazety były
      i tam się zalogowałam.
      Przez całe lata tam nie pisałam,
      coś mi ostatnio obiło,
      że tam powróciłam,
      by nicki odświeżyć
      by ich nie stracić.
      Tylko dlatego.
      Innej motywacji nie mam.

      Usuń
    7. Romantyczny grill?
      O jakże miło.
      Nawet ciepło dziś było:)))

      Usuń
    8. Pół kiełbaski zjadłam z cebulką, musztardą i pieczarkami.
      Teraz koncertu słucham.

      Usuń
    9. Teraz powinnaś czerpać radość z życia. Nie po to się tyle lat uczyłaś i wychowałaś synów. Dalej dbasz o rodzinę i syna chorego. Prowadzisz fajnego bloga. Można Ci tylko pozazdrościć inwencji i polotu. Spokojnej nocy.

      Usuń
    10. Kiedy prawdę swoją wam wpiszę, od razu bana dostaję:D
      Na szczęście mam swoje forum tam
      i sie wam nie wtryniam ze swymi poradami:)
      Blogi żeście zlikwidowali,
      to sobie na bloggera przeszłam,
      a wy dalej podążacie za mną.
      Dlaczego?
      "Się zapytowywuję":)

      Usuń
    11. Jakie „żeście”, jakie „wy”? Do kogo ta gadka?
      Uważasz, ze przychodzi tutaj wieloosobowa delegacja redakcji Gazety 🤣? Tłuczesz się tam, na forach G. przyklejona chorobliwie do tematu jaj, pajaca z siebie robisz, daj sobie spokój.



      Usuń
    12. Ale dożarta ta anonimka, nie warto jej pozostałych komentarzy umieszczać.Dobrze, że moderację wprowadziłam.
      Tylko śledzi i krytykuje,
      podobnie jak jeden typ tu kiedyś bez pardonu to robił,
      ubliżał mi i innemu i nie miał zamiaru przeprosić.

      Dobrą radę dajesz, wyczuwam kim jesteś,
      powinnam się cieszyć z tego co mam,
      być szczęśliwa bez stawiania warunków,
      jak medytacja zaleca.
      Swoje w życiu zrobiłam.
      Tak sobie leżę, patrzę na wysokie lipy, które listkami szeleszczą, wieczorem kołyszą mnie do snu...
      Kwiatuszki wokół są, uwieczniam na zdjęciach,
      jest pięknie i bosko.
      Pogody ducha i spełnienia marzeń.
      Dziś pewnie niczego nie wymyśle,
      ale w czeluściach, taki wiersz znalazłam:

      https://irsila74.blogspot.com/2019/05/dzien-flagi-flachy-i-grilla.html

      Usuń
    13. Wygrzewać kości jak jest okazja. Było zimno, ponuro. Na słodkie pogaduchy wyjść do ludzi i sąsiadek. Życie w sumie nie jest takie złe jak go malują.

      Usuń
    14. W wannie poleżałam, kości wygrzałam, kołderką się otuliłam, jeszcze pospałam.
      Wyjdę z domu po południu, teraz za ostre słońce i oczy mi od tego łzawią.
      Zawsze kogoś spotykam do pogadania.

      Usuń
    15. Hej tam anonimy z tyłu bloga.
      Że też wam się chce, tak mnie napastować:)))
      Żałosne!

      Usuń
    16. Dobijają się do Ciebie?Nie wpuszczaj łobuzów.

      Usuń
    17. Wreszcie mam odwagę, tego nie publikować.
      Loguj się kto może ale to nie daje gwarancji, że opublikuję,
      jeśli to potwarz będzie.
      Nie pozwolę już na zniewagi we własnym domu.


      Usuń
  7. Że coś co odbiło to akurat prawda. Niekoniecznie ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  8. Edka polubiła Basia, a Edek Basię. I z zazdrości zrobiłaś z niego erotomana. A pierwsza zaczęłaś go bałamucić wyznając, że jego wiersze podniecają cię erotycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak?
      Niesamowite! A kto to pisze jego fanka czy on sam?
      A kiedy wierszyk pisał o laseczkach i dupeczkach,
      to też moja zasługa- mohera, której się wstydzi,
      i którą przy wózku sklepowym widzi i pisze,
      że wstyd by było ze mną obcować?
      I, że jestem starucha i na seksie sie nie znam?
      A jak mnie obrażał jako: *brutal e critica*, jego wzór i wytwór,
      krok z jajami tu pokazywał, to też piękne jego zachowanie było?
      Dlaczego odwagi nie masz, się podpisać?

      Usuń
  9. Dlaczego Bogusławek się nie podpisuje, tylko za anonima robi?
    Popisz jeszcze o jajach na forach to taka absolutna, klasyczna żenada! Niespełniona chciała o jajach pogwarzyć, jajami we wszystkich przypadkach sadziła, a tu cisza :)

    Błagała kobita swojego - daj, daj
    nic z tego, chłop nie miał jaj
    Pisała o tym na forach
    (w nadziei, że ktoś ją przeora ;) )
    Mówili - stukniętaś - by, by*

    * czytamy baj, baj ( żegnaj)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ty *brutal e critica* jajami się tu chwaliłeś,
      nawet z dużej litery o nich pisałeś,
      swojego wroga i mnie znieważałeś,
      bez niego nie istniejesz
      i logo z nimi sobie bezwstydnie tu wkleiłeś,
      że aż musiałam na jakiś czas komentarze ukryć,
      by tego żałosnego widoku nie widzieć.
      Rzadko się takie nędzne kreatury spotyka.
      Do takiego zboka, nic nie trafia.
      jeszcze możliwość pisania pod anonimem wykorzystałeś,
      by mi dokopać jak zawsze i wszędzie pod innymi nickami,
      mnie o wszystko oskarżyć
      a samemu popaść w samouwielbienie.
      M.in.dlatego anonimów tu nie będzie.




      Usuń
  10. Nie masz odwagi umieścić wpisów, bo prawda w nich jest!
    Każdy wpis z konstruktywną krytyką odbierasz jako atak i „ napastowanie”, a to pikuś wobec napaści na ludzi w twoim wydaniu.
    Jak czyjeś posty są pisane z humorem, elegancją i inteligentne, to skrywasz je, ale publicznie komentujesz i KŁAMIESZ na ich temat.. Uczciwe to nie jest!
    Wierszyk się podobał ;)?
    Masz odwagę, opublikuj tamten i ten post.

    Żałosne to jest twoje jajanie na pustyni :)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz kuku na temat „zniewag”. Każdą najdrobniejszą uwagę nazywasz „ zniewagą”, ale nie masz odwagi tych postów publikować. Ciekawe, czy rzeczywiście tak czujesz, a jeśli to dlaczego, czy lubisz być znieważana i roisz sobie/marzysz o znieważaniu. Kto cię tam wie? Różne są odchyły.

    To ty obrażasz i znieważasz wszystkich dookoła przeświadczona o swojej niewinności. Jedynego życzliwego Edwarda obrażałaś ile wlazło, grubo i prymitywnie, ale to jego obarczałaś swoimi wybrykami. Znosił cierpliwie, aż się ucho urwało. Został ci Bogusławek, który jest identyczny jak ty. Bujajcie się :)))))
    Wierszyk sobie zapamiętaj, to o tobie i twoich brakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, macie tu te wasze komentarze.
      Nie brak mi odwagi.
      Nie na wszystkie, wedle zasady muszę odpowiadać.
      Wątek zamknięty.
      W nowym wątku, tematu należy się trzymać.

      Usuń
    2. No "wicie towarzyszki i towarzysze, rozumicie".:)))
      A zazwyczaj nie rozumicie:)))
      To ad tego tam zapytanka wyżej:)))

      Usuń
    3. Tchórze zarzucają mi brak odwagi:)))
      Koń by się uśmiał:))))

      Usuń

Dzien Kobiet

  W lutym z Walentym, w marcu z Dniem Kobiet, dla facetów mych, jestem obiekt. Podobnie  dziś pięknie, przy dzisiejszym święcie. Kwiaty i bo...